Jak zapobiec wypadaniu włosów?

aloes na wypadanie włosów

Włosy cechują się niezmierną wrażliwością, w tym i podatnością na najdrobniejsze nawet zmiany zachodzące w organizmie. Takie zmiany zwiastują właśnie często wypadanie włosów. Marzeniem wielu z nas są dobrze odżywione i piękne włosy, lecz czasami wydaje się to być jedynie marzeniem, a nie realnym celem. Niekiedy znajdujemy pokaźne ilości włosów na pościeli czy grzebieniu, rozważając wówczas, czy nie jest to rezultatem jakiegoś groźnego schorzenia. Bez obaw – wyjście z tej sytuacji naświetlimy poniżej, ale najpierw przeanalizujmy, czy ten kłopot jest istotnie niebezpieczny.

 

Wypadanie włosów jako standard

 

Ludzie dorośli noszą na głowie średnio 120 tysięcy włosów, a te nieustannie rosną i wypadają – ma to charakter cykliczny i nazywamy ten proces cyklem włosowym. Jednocześnie, każdy z włosów ma własne tempo rośnięcia. Z każdym dniem ubywa nam zatem nawet do stu włosów, co należy do trzeciej fazy wspomnianego cyklu. W jej trakcie włos obumarły wypychany jest przez świeżutki włos i ten drugi staje się jego następcą. To najzupełniej zdrowe, normalne i świadczy wręcz o prawidłowej kondycji skóry głowy.

Kiedy jednak wypadanie włosów jest wyraźnie nasilone lub umiejscowione jedynie w pewnych rejonach głowy, mamy do czynienia z procesem znanym dobrze jako łysienie. Jego przyczyny nie są już jednak znane równie dobrze, a są one przeróżne; od czynników genetycznych, przez choroby skórne, medykamenty, stresory, a na niewłaściwych dietach i zbyt mocno upinanych fryzurach skończywszy. Jeśli w porę nie zadziałamy profilaktycznie, dolegliwość ta jest w stanie pociągnąć za sobą zupełną utratę włosów, choć i taki stan rzeczy nie jest nieodwracalny. Przedstawimy jednak kilka sposobów na zapobieganie temu scenariuszowi. Są one komplementarne, czyli żaden z nich nie wyklucza żadnego innego. Niemniej, z różnych powodów nie warto oczywiście stosować wszystkich „naraz”.

 

Mleczko kokosowe

 

Kokos to prawdziwe bogactwo składników odżywczych, a także nienasyconych kwasów tłuszczowych. Poza tym, spora część jego zawartości to woda. Takie cechy sprawiają, iż pozyskane z niego mleczko znakomicie zapobiega wypadaniu kolejnych włosów. By uzyskać mleczko kokosowe, nie trzeba zdawać się na gotowe preparaty w pakiecie z chemikaliami. Wystarczy wziąć kokos, wyciąć z niego miąższ, umieścić go w cienkiej ścierce i wycisnąć. W ten sposób otrzymamy mleczko, które posłuży nam do masażu skóry głowy. Masaż ten sprawi, że wchłanialność składników mleczka będzie znacznie lepsza. Taka właśnie czynność rekomendowana jest raz na tydzień.

 

Aloes

 

W liściach tej rośliny zawarte są liczne substancje chemiczne, których zadaniem jest pobudzanie naszej skóry głowy. Liście te obieramy oczywiście ze skóry, a następnie kroimy na małe kawałeczki. Tak powstaną kwadraciki o konsystencji galarety, których docelową lokalizacją są… włosy. Tam właśnie je kładziemy, po czym wmasowujemy je w skórę wszędzie tam, gdzie pojawił się symptom wypadania włosów. Najlepiej robić to przed położeniem się spać; po wmasowaniu, należy przykryć głowę ręcznikiem i tak właśnie kładziemy się do łóżka. Lecznicze substancje będą wchłaniać się całą noc, by z rana ich pozostałości zostały zmyte ciepłą wodą z dodatkiem cytrynowego soku. Taką procedurę powtarzajmy przez okres trzech bądź czterech tygodni. Już po takim czasie dostrzeżemy imponujące efekty.

 

Czosnek i oliwa z oliwek

 

Czosnek, choć używały go już nasze praprababcie, skrywa w sobie naprawdę wiele niezwykłych właściwości. Odkryjemy je właśnie wówczas, gdy zdecydujemy się wykorzystać je w walce z wypadaniem włosów. Zanim pójdziemy spać, weźmy dwie połówki czosnku i natrzyjmy nimi skórę głowy. Gdy to już jest zrobione, czas na rolę dla oliwy z oliwek, ponieważ tak natarte miejsca muszą zostać potraktowane również nią. To właściwie cały zabieg, ale nie wolno zapominać o całonocnym owinięciu głowy ręcznikiem. Wiadomo, jakim zapachem odznacza się czosnek; aromat akurat nie należy do jego atutów. Dlatego z samego rana trzeba umyć głowę szamponem o dość intensywnym zapachu. Dla wyraźnych i satysfakcjonujących efektów, czynność ta musi być powtarzana dwa razy tygodniowo podczas miesiąca.

 

Cebula

 

Cebula jest niezmiernie skuteczna w przeciwdziałaniu łysieniu, gdyż zawiera mnóstwo ważnych dla włosów witamin – przede wszystkim A, B i C. By te dobrze spełniły swą rolę, musimy zetrzeć jedną cebulę z trzema łyżeczkami miodu, najlepiej za pomocą blendera. Powstanie w ten sposób lecznicza mieszanka, która musi być nakładana szczoteczką, dokładnie w tych miejscach, które spotkał problem nadmiernego wypadania włosów. Zostawiamy tę „pastę” na skórze głowy na ok. pół godziny, a następnie spłukujemy sporą ilością wody. Wystarczą trzy tygodnie codziennego uskuteczniania tej czynności, by zaskoczyły nas pozytywne skutki.

 

Rozmaryn oraz ruta

 

Zabieg, który teraz omówimy, to przede wszystkim stymulacja krążenia skóry głowy, ponieważ i ona ma tutaj niebagatelne znaczenie. Rozmaryn i ruta – to już wiemy, ale w jakich proporcjach? Otóż wystarczą nam jedna gałązka ruty i jedna rozmarynu. Do tego potrzebujemy jeszcze tylko trzech filiżanek gorącej wody. Wrzucamy do wody gałązki i całość gotujemy. Po pięciu minutach gotowania mamy gotowy napar. Do czego on nam posłuży? Tym razem chodzi o płukanie włosów. Za każdym razem, gdy umyjemy włosy zwyczajnym szamponem, naparem będziemy je spłukiwać. Oczywiście, spłukując, jednocześnie robimy masaż skóry głowy. Rezultaty przyjdą całkiem szybko.

 

Marchewka, trochę miodu i… znów oliwa z oliwek

 

Oliwa z oliwek wróciła niczym bumerang. Tym razem potrzebujemy jej zaledwie łyżeczkę. Wyposażmy się też w naturalny miód, a konkretnie dwie jego łyżeczki. Do tego jedna marchewka. Co z tym wszystkim robimy? Ucieramy wszystko blenderem na jednolitą, papkowatą masę. Przygotowaną tą metodą pastę będziemy nakładać na skórę głowy, a jej masaż będzie klasyczny; trzeba wykonywać okrężne ruchy. Na koniec owijamy głowę ręcznikiem, ale przeciwnie niż w przypadku analogicznych, wymienionych już zabiegów, nie kładziemy się tak na całą noc. Wystarczy poczekać w ręczniku przez dwadzieścia minut, a później spłukać całość ciepłą wodą. Marchew liczy się tutaj najbardziej – stanowi ona świetne źródło witamin niezbędnych włosom. Dlatego opisana czynność – powtarzana 2 razy tygodniowo – zapewni nam koniec problemów z nadmiernym wypadaniem włosów.

 

Aby nie tylko nie wypadały…

 

Albo inaczej – aby nie wypadały również i z tego powodu, że dostarczymy im wzmocnienia. Przy okazji, trochę oszałamiającego blasku też się przyda. Co musimy zrobić w takim celu? Potrzebne będą nam dwa żółtka z kurzych jaj, łyżeczka miodu, łyżeczka jogurtu naturalnego oraz… łyżeczka wody. Jak widać, przepis jest dziecinnie łatwy. Dalsze etapy procedury są niemal identyczne, co w poprzednio opisanych przypadkach: nakładamy pastę na głowę i delikatnie masujemy ją. Gdy pasta będzie już nałożona, włosy należy zawinąć w folię i pozostawić je tak na około dwadzieścia minut. Później wystarczy spłukać je wodą o temperaturze pokojowej. Tak właśnie nie tylko zapobiegniemy wypadaniu włosów, ale i zadbamy o i blask oraz wzmocnienie. Odbudujemy je.

Jak wspomnieliśmy, zabiegi te nie wykluczają się, ale równie dobrze można dobrać jeden z nich i zacząć praktykować. Jednocześnie jednak nie zapominajmy, że na nadmierne wypadanie włosów najlepiej jest działać kompleksowo. Wskazana będzie więc właściwa dieta na wypadanie włosów (bogata we wszelkie wartości odżywcze oraz witaminy). Ponadto, suszenie włosów z pomocą suszarki powinniśmy raczej usunąć z repertuaru nawyków. Podobnie z fryzurami, które zbytnio napinają włosy. Listę powinien domykać, najzwyczajniej w świecie, zdrowy tryb życia. W ten sposób zadbamy o zdrowie włosów na wszystkich poziomach, a więc zapobiegniemy również ich przesadnemu wypadaniu.